Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Te niesamowite mrówki!

118 057  
432   38  
Ze wszystkich znanych nam zwierząt najbardziej lubimy leniwca. Sporym szacuneczkiem darzymy też szlachetny ród borsuków (czujemy też niemałą sympatię do dziobaków i poczochranych bobrów). Musimy jednak przyznać - ze wszystkich stworzeń na Ziemi największe wrażenie robią na nas mrówki.

To prawdziwe maszyny do zabijania, tytani pracy i wybitni budowniczowie systemu totalitarnego, gdzie wyzysk najsłabszych idzie w parze z dobrobytem klasy rządzącej.


#1. Mrówka vs Dinozaur

Mrówki kroczyły po naszej zielonej planecie wraz z triceratopsami, brachiozaurami i pokurczorękimi tyranozaurami. Najstarsze ślady obecności mrówczego rodu na Ziemi sięgają 130 milionów lat! W wielu dyscyplinach te małe owady nie miały nawet szans konkurować z arcypotężnymi gadami. Jednak na pewno w jednej rzeczy mrówki okazały się znacznie lepsze niż ich gadzi sąsiedzi. 65 milionów lat temu doszło do katastrofy, która w błyskawicznym tempie posłała dinozaury na zasłużoną emeryturę.
 

Mrówki nie tylko wyszły z tego zamieszania bez większego draśnięcia, ale i zaczęły gwałtownie rozprzestrzeniać się po globie. Przypadek? Zamiłowanie do teorii spiskowych oraz szmatławych horrorów klasy B każe nam twierdzić, że mrówki skonsumowały gadzią zarazę na ciepło i z całą pewnością również i nam zgotują kiedyś owadzi holokaust.

 

 

#2. Mrówka vs Czarna wdowa

Czarna wdowa to taki niepozorny pająk, który bez większego problemu powala setki razy większych od siebie przeciwników. Jego jad jest 15 razy mocniejszy od jadu grzechotnika. Ten niebezpieczny pająk tym różni się od mrówek, że nie jest częścią półmilionowego stada sobie podobnych kiziorów... Tymczasem mrówki ogniowe to specyficzny, wyjątkowo agresywny gatunek owadów. Ugryzienie jednego przedstawiciela nie jest dla człowieka śmiertelne - ot, zwykle sprawa kończy się na dość nieznośnym bólu i rumianej opuchliźnie. Nie to jest jednak najgorsze. W chwili ataku, mrówka ta wydziela feromony, którymi alarmuje resztę stada o obecności intruza. Jeśli więc postoimy sobie w miejscu przez chwilę dłużej, możemy być pewni, że wkrótce zleci się mrówcza wataha i przywita nas z nie mniejszą fantazją niż kibice Ruchu meksykańskich pendejos.
 



 

#3. Mrówka vs Czyngis-chan

Wszyscy znamy tę historię - wściekły Mongoł podbił całą Azję przy okazji gwałcąc wszystkie żywe i martwe kobiety, które wpadały mu w ręce (dzięki temu khanowych potomków w linii prostej liczy się dziś w milionach. True story!). Czyngis wypada jednak blado przy Linepithema humile, zwanej też mrówką argentyńską, która wykorzystując wszelkie możliwe środki, dokonała prawdziwej inwazji na sześć kontynentów!

Ta mała istotka założyła swoje kolonie nawet na kilku zupełnie odseparowanych oceanicznych wyspach. Prawdę mówiąc nie za bardzo wiemy, czy również i w finezyjnych gwałtach owad ten przebija mongolskiego władcę, ale patrząc na tempo rozprzestrzeniania się mrówki argentyńskiej zakładamy, że i na tym polu bije ona Czyngisa na głowę.

#4. Mrówka vs człowiek

Fakt - dużo nas. I wnet będzie więcej. Póki co Ziemię zamieszkuje ok. 7 miliardów ludzi. Czy to rzeczywiście tak dużo? Na pewno nie, jeśli spojrzymy na ilość mrówczych rezydentów naszej skromnej planety. Jeśli wierzyć Bertowi Hölldoblerowi i Edwardowi O. Wilsonowi - autorom nagrodzonej Pulitzerem książki pt. „The Ants” - nasza planeta zamieszkana jest przez 10 000 000 000 000 000 (10 biliardów) mrówek! Mówi się, że totalna waga ich wszystkich jest zbliżona do wagi wszystkich ludzi na Ziemi.

#5. Mrówka vs wrota Mordoru

 

Wprawdzie mrówki nie dysponują taką technologią, jaką miał w posiadaniu Sauron, ale nie zmienia to faktu, że jeśli chodzi o obronę swego terytorium przed wrogiem, pomysłowa mrówka potrafi o niebo lepiej ruszyć głową niż szeregowy ork Szczepan. Dosłownie. Istnieje pewna formacja  mrówczych żołnierzy, specjalizująca się w zatykaniu wejść do gniazda za pomocą własnego łba, który to specjalnie dla tego celu został przez naturę uformowany w kształt zgrabnego korka.

#6. Mrówka vs rolnik 

W czasach, gdy jedynym zajęciem człowieka było drapanie się patykiem po dupsku, mrówki od lat już w pocie czoła realizowały plan rolniczego zagospodarowania najbliższych gniazdu gruntów. Istnieją dowody na to, że już 70 milionów lat temu owady te hodowały rośliny. Pomagały sobie w tym całkiem zaawansowanymi (jak na mrówki) metodami ogrodniczymi. Stosowały nawozy oraz środki zapobiegające rozwojowi pleśni. Na Ziemi żyje też wiele gatunków mrówek zajmujących się uprawą grzybów. Stosują do tego wyjątkowo skomplikowaną technologię, której podstawą są podziemne tunele i kanały. Dzięki nim uprawna gleba utrzymuje odpowiednią dla hodowli temperaturę i wilgotność. Entomolodzy z wyjątkowym respektem obserwując mrówcze techniki uprawne twierdzą, że ludzki rolnik jeszcze wiele może się od tych małych stworzeń nauczyć.
 

#7. Mrówka vs Najsilniejszy Człowiek na Świecie


 

Paul Anderson. Reżyser kina akcji, co to od lat zamęcza nas kolejnymi nudnymi odsłonami „Resident Evil”... To nie o nim będziemy tu mówić, tylko o innym Paulu Andersonie - amerykańskim strongmanie, który w 1985 roku podniósł na swych plecach ciężar ważący 2840 kg, zyskując tym samym tytuł „najsilniejszego człowieka na ziemi”.
 

Niezły wynik? Skądże. Gdyby Mr Anderson był mrówką, to uniósłby w żuwaczkach nieco ponad 7,5 tony. Mrówka bowiem radzi sobie z przedmiotami pięćdziesiąt razy cięższymi niż jej własna waga.

 

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 118057x | Komentarzy: 38 | Okejek: 432 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało