Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 7814 osób, w tym 1203 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik Tuhajmaj



ICBO XXVIII pourlopowa motocyklowo - terapeutyczno - blondynkowa
17 813  
3   28  
Już po urlopie, wypoczęty i pełen weny do pracy twórczej. Jak twórczej, to ocenicie poniżej...

Wędkarz odkrył bombę w porcie

- Raz ze szwagrem łowiliśmy ryby w Wiśle i szwagier wyciągnął motor niemiecki z czasów II wojny światowej i jeszcze mu się światła świeciły.

- Nie pijcie tyle to będziecie wyciągać ze zgaszonymi światłami.

- A motocyklista palił jeszcze papierosa.

- Tez nam się to zdarzyło, a na tym motorze siedział może hitlerowiec i palił fajkę?

- Ja sam dużo wędkuję i mogę wam powiedzieć że taki motor na chodzie to nic nowego. Ja natomiast wyłowiłem w zeszłym roku w Kaczawie prawdziwy Windows ’41 z domyślną niemiecką czcionką i Adolfem na pulpicie. Niestety, po odczepieniu haczyka pojawił się bluescreen i więcej już systemu nie ujrzałem. Szkoda że nie miałem płytki przy sobie to bym zarchiwizował (CD-RW działało!)

- Uwierzę! Ale zgaś te światła!

- Kurde! a ja tylko łyżwiarzy ...

Co może robić w autobusie miłośnik Star Wars
20 422  
10   29  
Wejdź do Monster Galerii!Oto 20 rzeczy, które może robić miłośnik Gwiezdnych Wojen w autobusie kiedy mu się nudzi:

1. Głośno nuć marsz imperialny i gap sie tępo w pustkę

2. Wszystkich wchodzących witaj słowami "Niech Moc będzie z tobą!"

3. Próbuj podnosić przedmioty mocą ( Wystawiaj na coś rękę i rób minę George’a Busha z zatwardzeniem )

4. Do kanara mów: "Nie potrzebujesz moich biletów... to nie mnie szukasz..."

5. Jak wsiądziesz do autobusu podbiegnij do kasownika i krzyknij : "Mój Boże!!! R2-D2!!! Co oni Ci zrobili!!!" i rozpłacz się

6. Udawaj że jesteś pilotem X-Winga

7. Udawaj R2-D2 (rób: PRIIIIIITUTITU! TRIIIT!)

8. Dla 2 osób: udawajcie że walczycie na miecze świetlne

9. Udawaj Chewbacce (ARRRRRRYYYYYY!!!)

10. Do każdego brodatego gościa mów : "Witaj mistrzu Obi-Wan!" i klęknij przed nim
Kandydaci na Prezydenta RP o MS Windows
14 680  
2   15  
Wejdź do Monster Galerii!Co mogliby powiedzieć kandydaci na prezydenta, zapytani o ich stosunek do Microsoft Windows:

Piotr Ikonowicz, PPS
"Byłem przeciwnikiem wprowadzenia autorytarnego systemu plików, w którym pewna ich część należy do katalogu, a pozostałe nie mają żadnych gwarancji systemowych. Każdy powinien mieć równy dostęp do wszystkich plików. Dlatego nie zostałem wtedy posłem".

Jarosław Kalinowski, PSL
"W 1995 roku miałem 33 lata i nie wstydzę się tego. Wielu ludzi przechodziło wtedy na Windows, bo widzieli w tym pewien multitasking. Ci, którzy do tej pory używają DOSa, niech uderzą się w piersi, bo już wtedy zazdrościli PZPR jej systemu".

Janusz Korwin-Mikke, UPR
"Trzeba stworzyć nowy sytem, w którym każdy będzie sobie pisał swoje własne drivery. Rolę jądra należy ograniczyć do tego, co wychodzi mu najlepiej, czyli do wieszania się. Przestrzeń dyskową, zajmowaną przez jądro należy ograniczyć dziesięciokrotnie albo przynajmniej dwukrotnie. Bezrobocie zniknie, bo ci programiści, którzy teraz nie radzą sobie dobrze z obsługą przerwań niemaskowalnych, będą ekonomicznie zmuszeni do reperowania wentylatorków".

Marian Krzaklewski, AWS
"Dodatek Gazety Wyborczej kreuje obraz Windows na podobieństwo systemu idealnego. Ja i mój sztab wyborczy, na podstawie wieloletniego doświadczenia, mamy solidne podstawy aby uważać go za ".

Aleksander Kwaśniewski, bezpartyjny, w poprzednich wyborach SLD
Wymyślamy dymek! - Słucha płyt?
29 584  
0   184  
Zadanie jest bardzo proste - wymyślamy co myśli ten miły pan ze zdjęcia:

Wejdź do Monster Galerii!

A na naszym forum Palma Pikczers bojownicy wymyślili już m.in.:
Wściekły Loew o arbitrze po końcowym gwizdku: "Wynik czymś mi tu śmierdzi. Pierwsza połowa do dupy a druga to już w ogóle jaja"
Poradnik początkującego organisty
22 413  
4   15  
Wejdź do Monster Galerii!Jeśli któryś z Was, drodzy bojownicy, zechce zostać w przyszłości organistą, oto kilka praktycznych rzeczy, które każdy szanujący się organista znać powinien:

1. Na mszach dla emerytów gra się "Jużem dość pracował"

2. Na mszach dla reumatyków gra się "W krzyżu cierpienie"

3. Na ślubach na wejście gra się "Zastanów się o człowiecze"

4. Na ślubach na wyjście (jak nowożeńcy nie słyszeli pieśni na wejście i ślub się jednak odbył) gra się "Panie, przebacz nam"

5. Na ślubach przy podpisaniu aktu ślubu gra się "Dziś moją duszę"

6. Na pogrzebach osób nielubianych (teściowe, komornicy, członkowie Samoobrony) gra się "Dzięki, o Panie"
Wiadomości dla mleczarzy
23 536  
130   15  
Wejdź do Monster Galerii!Nie wiem, czy gdzieś u nas w kraju jeszcze można spotkać roznosicieli mleka. W Wielkiej Brytanii wciąż można mieć świeże mleko z ranka, pod drzwiami domostwa. A czasem czekają na nich karteczki, z krótkimi informacjami...

- Moje tylne drzwi są otwarte. Proszę włóż mleko do lodówki, weź pieniądze z kubka w szafce i zostaw resztę w pensach, bo chcemy iść wieczorem pograć w bingo;

- Przepraszam za wczorajszą notkę. Nie miałem na myśli jednego jajka i 12 butelek mleka, tylko na odwrót;

- Proszę nie zostawiać mleka dzisiaj. Kiedy piszę dzisiaj, mam na myśli jutro, bo pisałem tą notkę wczoraj;

- Jeśli chcesz zostawić mleko, dołóż węgla do pieca, wypuść psa pobiegać i włóż gazety w szczelinę pod drzwiami. I nie zostawiaj żadnego mleka !

- Bez mleka. Prosimy nie zostawiać żadnego mleka pod numerem 14 z powodu jego śmierci, aż do wyjaśnienia;

Autentyki medyczne - zastrzyk drugi
34 798  
10   20  
Wejdź do Monster Galerii!Gdy musimy iść do lekarza, to zazwyczaj nie mamy zbyt dobrego humoru. Ale zdarzyć się może, że nawet kiedy taka wizyta nam nie pomoże, to poprawi chociaż humor...

Za moich (oj, dawnych) czasów w tzw. "palmie" czyli przychodni przy UW, przy Krakowskim, przyjmował lekarz o nazwisku ......icz nazywany Klimuszką, leczył bowiem ... długopisem i papierem.
Chronicznie cierpiący na nieżyty oskrzeli, przychodzę przed zimową sesją i zaczynam:
- Panie doktorze, źle się czuję...
- Trzy dni- odpowiada "Klimuszko" nie podnosząc głowy znad biurka.v - Mam bóle mięśniowe i wilgotny kasze l- nie rezygnuję.
- Pięć dni...
- Trzęsie mną i chyba mam gorączkę- kontynuuję.
- Siedem. Więcej nie mogę.
- A może by mi pan coś przepisał? Jakiś antybiotyk, wapno czy witaminę C?
- Panie - zdenerwował się doktor - jak pan jesteś chory to idź pan do lekarza, a nie mi d*pę zawracasz!

by Oppel1

Robiliśmy imprezkę na plaży. Piwo, wino, wódka, skręty - kumpela zaczęła się źle czuć. Odkażanie nie pomogło, wręcz pogorszyło sprawę - dziewczynie zrobiło się słabo. Stwierdziliśmy, że wrzucimy ją w taksówkę i zawieziemy do lekarza. Wypiliśmy za konsensus, dziewczyna w międzyczasie zemdlała na dobre. Postanowiliśmy zadzwonić na pogotowie. Wypiliśmy za powodzenie misji. Dzwonię i głosem wskazującym na nadużywanie mówię do babki:
- Dzień dobry, mamy problem...
- Dobry wieczór, pani przyjedzie, przepiszemy postinor.

by Hannya

Historia dotyczy nie mnie, lecz mojej żony zanim jeszcze nią została.
Otóż jako młode dziewczę w wieku lat nastu dostała przy okazji pobytu w szpitalu "obiegówkę", czyli kontrolne wizyty u lekarzy różnych specjalności. Spojrzała na listę i przerażenie! Jest na niej również ginekolog! A nigdy jeszcze nie złożyło się, by była konieczność zawitania u lekarza tej damskiej specjalizacji.
Idzie więc do gabinetu z bijącym sercem:
Z pamiętnika porypanego przedszkolaka VI
14 434  
3   10  
Wejdź do Monster Galerii!Ciąg dalszy pamiętnika naszego porypanego przedszkolaka.

Dzień dwunasty
Ale jaja, niech ja skonam! Gruby Artur się zakochał. I to w kim, w tej rudej Marioli! Muszę przyznać że na początku to mieliśmy z niego niezłą nabitkę, ale później zaczęliśmy chłopakowi współczuć, chodził smętny, nie bawił się, nie mieszał z nami błota, no po prostu cień człowieka (dosyć duży cień zresztą). W końcu postanowiliśmy chłopakowi pomóc! Najpierw staraliśmy się go uzdrowić: tłumaczyliśmy jak komu dobremu, że dziewczyny są głupie, nie umieją się bawić a co gorsza jak się takiej spodobasz to bedziesz się musiał z nią ożenić i całować, normalnie ohyda. A do tego jeszcze dziewczyny są takie że chcą mieć dzieci. Ale Artur powiedział że ożenić się może, całować się nie zamierza, bo to facet rządzi w domu, a do roli rodzica jest już gotowy. No trudno jego problem. No to zaczęliśmy myśleć co zrobić żeby Mariola chociaż na niego popatrzyła. A jak na złość to jej chyba okulary bardzo zmętniały bo patrzyła i rozmawiała ze wszystkimi, tylko nie z Arturem chociaż to zawsze jego najbardziej widać. Zamontowaliśmy mu nawet żarówkę na czapce, ale to nic nie pomogło, Mariola zawsze patrzyła się w inną stronę. Jak już zawiodły wszystkie sposoby, to poszliśmy po poradę do starszych. Najpierw siostra młodego Gałązki tłumaczyła nam że jak chce się poderwać dziewczynę to trzeba być Romanem Tycznym, kupować kwiatki i chodzić do kina. Do kina to Artur jeszcze by poszedł, ale kupować kwiatki?
Czego lepiej nie robić czekając na dziewczynę...
21 830  
5   26  
Wejdź do Monster Galerii!...w domu jej rodziców.

10. Wciągać powietrza i mówić, że pachnie jak w burdelu.

9. Powtarzać rozpinanie i zapinanie rozporka.

8. Opowiadać długich historii z cyklu: Najadłem się wczoraj chińskiego żarcia i szukam ubikacji.

7. Wspominać, że Wacuś jest twardy i gotowy.

6. Pytać, o której powinniście wrócić z randki jutro rano.

5. Recytowac poezję klozetową.
Autentyki LIII - Denaturat, mendy i muzyczna tradycja
23 992  
6   25  

Na początek wyjaśnienie dla Szanownych Autentykomaniaków, którzy mogą czuć się nieco zaskoczeni moją tutaj obecnością. Otóż tak! Wygrałam zakład! Wydawało się, że nie ma już na to cienia szansy, kiedy w ostatniej godzinie Red. Bobesh wymiękł [:C] i poprosił o sok z banana! Jako że Admin ma ważniejsze sprawy na głowie niż przerabianie bananów na sok, to Bobesh musiał się zadowolić [:C] świeżym banankiem.
Pamiętajcie zatem wszyscy: Jednak się nie da! Nie da się żywić jedynie owocami miłości. Czasem potrzebne jest urozmaicenie :C No a banan z rana bywa lepszy niż śmietana!


Dzisiejszy odcinek zaczyna fotograf_sz, jak się okazuje - prawdziwy profesjonalista:

Na początek wyjaśnienie: zajmuje się taką techniką fotograficzną, w której jednym z odczynników jest denaturat.
Otóż, po wynajęciu nowej pracowni, gdzie jeszcze nie byłem znany, pracowałem jakiś czas spokojnie. Po miesiącu wynoszę do śmietnika dwie duże reklamówki szklanych butelek po denaturacie. Dozorca sprząta podwórko, patrzy i mówi do mnie:
- Widzę, panie, że pan kulturalnie popija, żadnych awantur. Ale jak będziesz pan pił w takim tempie, to szybko się pan wykończysz...
Patrzę na niego zdziwiony, on pokazuje na torby.
- Tyle wódki przez miesiąc...
- Bez paniki, to nie wódka, to denaturat...
Dozorca odszedł kręcąc głową, a ja dopiero po wyrzuceniu do pojemnika dostałem ataku śmiechu...

Technika fotograficzna, którą najczęściej uprawiam nazywa się "guma".
Kiedyś jestem na spotkaniu fotograficznym, ludzie się przedstawiają i opowiadają, co i jak fotografują.
- Kwiatki w kolorze.
- Portrety w cyfrze.
A jak ja się przedstawiłem? - Akty w gumie...
Śmiech na całą salę, aż na następnych spotkaniach miałem wygranego na koszt grupy browara....


W pracy u Miśka666 równie ciekawe klimaty:

Trochę Misię koleżanki w pracy rozmarzyły...
- A może byśmy coś zamówili do żarcia?
- Eee... ja mam kanapki...
- Pizzę??
- Eeee... znowu placek?
- Ja jestem strasznie głodna! A może zamówimy chińczyka? Straszną mam ochotę na chińczyka!

Wielopak weekendowy LXIX
24 884  
6   39  

Czas wakacji. W redakcji pustki, prawie wszyscy na urlopach. Ale żeby jeszcze deszczowo było, to mniej byśmy z Pablem i Qbek cierpieli. Niestety, słońce i słońce aż do znudzenia. No i te kartki z pozdrowieniami napływające zewsząd tonami. Ech...

Na leżaku na plaży leży seksowna kształtna kobieta. Facet cały w żelu spaceruje po brzegu i zauważa ją. Zatrzymuje się na chwilę, po czym idzie w jej kierunku i mówi:
- Przepraszam bardzo, wierzy pani w miłość od pierwszego wejrzenia? Czy mam się tu jeszce kręcic?

by otwock2 /po spolszczeniu;)/

***

Dama o niezwykle pełnych kształtach jękliwie zwierza się koleżance z klubu dla odchudzających się:
- Mój mąż upiera się, żebym chodziła na te spotkania, bo chce sypiać ze szczupłą kobietą.
- Nooo... I co w tym złego?
- No bo on do niej jeździ, kiedy ja tu siedzę!

by qbek

***

Pewien król postanowił dla rozrywki zorganizować na swoim dworze mały turniej, w którym uczestnicy mieli popisywać się siłą swojej naturalnej „broni”.
Przed licznie zebraną publiczność wystąpił pierwszy rycerz, opuścił dolną część garderoby, do „kopii” przywiązał dwukilogramowy ciężarek... Broń się uniosła! Tłum wiwatował, kobiety mdlały, dzieci machały chorągiewkami, orkiestra zagrała stosowną melodię.
Po nim wyszedł rycerz drugi, ten przywiązał ciężarek o wadze pięciu kilogramów... Broń się uniosła! Tłum wiwatował, kobiety mdlały, dzieci machały chorągiewkami, orkiestra zagrała stosowną melodię.
Po tych dwóch wystąpiło jeszcze kilku rycerzy, z których każdy usiłował dowieść swej nadPRZYRODZONEJ siły.
Aż wreszcie wstał król...
- Moja broń i tak jest najpotężniejsza! – obwieścił gromkim głosem.
Po czym opuścił spodnie i przywiązał sobie nie pięcio-, nie dziesięcio-, nie piętnasto- nawet, a DWUDZIESTOKILOGRAMOWY ciężarek. I... ależ tak! Królewska broń się uniosła! Tłum wiwatował, kobiety mdlały, dzieci machały chorągiewkami, orkiestra zagrała...

 

...„Boże, chroń królową”...

by qbek

***

Jaka jest różnica między współżyciem,a onanizowaniem?
Przy stosunku człowiek w jakiś tam sposób jest między ludźmi

by lary

***

Igrzyska olimpijskie po raz drugi
20 813  
2   11  

Tym razem rok 1900 - Paryż.

Zajrzyj do środka...W cieniu

Te Igrzyska Olimpijskie zostały zorganizowane pomimo ogólnej obojętności jako że Paryżanie byli zaabsorbowani Wystawą Światową. Zawody były bardziej podobne do spotkania międzynarodowego niż do Igrzysk Olimpijskich.

Nieznany sportowiec
Wzorując się na nieznanym żołnierzu, olimpijczycy mieli swego własnego, nieznanego medalistę. W wioślarstwie, w dwójkach ze sternikiem, holenderski zespół zdobył złoto, wykorzystując 8- czy 9-letniego chłopca jako sternika. Został on wzięty w zastępstwie znanego sternika, którego uważano za zbyt ciężkiego. Po wyścigach niespodziewany mistrz olimpijski zniknął nie ujawniając swego nazwiska. W każdym razie pozostaje on bez wątpienia najmłodszym zawodnikiem w historii olimpiad i najmłodszym mistrzem.

Lepiej późno niż wcale
Ogrodnik w Klubie Wyścigowym Francji, Michel Theato, wygrał w maratonie, ale otrzymał nagrodę dopiero 12 lat później, kiedy uznano go za oficjalnego zwycięzcę.

Spóźniona nagroda

Cytaty z rodziny Bundych
33 784  
9   32  

Święta nie są czasem na wylewanie żalów, od tego są rocznice ślubów - tak brzmiała jedna z wiecznych mądrości nowoczesnego filozofa Ala, a powiedział jeszcze wiele prawd...

Przepiękne spojrzenie...Al do Buda: Dumne nazwisko Bundych zostało zbudowane na filozofii kłamstwa. No dobra, kłamstwa, posiadania pieniędzy i może piwa. Tak, kłamstwo, posiadanie pieniędzy i piwo. Jedyna rzecz, która odróżnia nas od Kennedych to fakt, że oni mają pieniądze...

Bud do Niemki Heidi: Udawaj, że moje spodnie to Francja i najedź mnie!

Peggy próbuje znaleźć kogoś, kto zarabia mniej niż sprzedawca butów.
Bud: Sprawdź "francuskiego sprzedawcę dezodorantów".

Al: No jasne, nasze prawa są nieważne? Wszystko co powie kobieta jest dla nas w porządku? Rany, od kiedy mężczyźni są takimi ofiarami?

Stanisław Tym spotyka dresów
55 036  
49   29  
Zabójczy felieton Tyma prosto z Rzeczpospolitej...

Co kręci Misia najbardziej?Z szacunku dla samego siebie wybrałem się do pobliskiego straganu po czereśnie. A tu słyszę, za moimi plecami rozmowa. Dwóch młodych opowiada
sobie zdarzenie, jak to jeden z nich chciał jakiegoś przechodnia zabić (pobić?) ławką, bo ten przechodzień mu się nie podobał. I czekał,żeby tylko ten przechodzień spojrzał na niego, to już będzie pretekst, żeby go tą ławką... Słów używali wulgarnych i obscenicznych, a przy tym słownik mieli ograniczony do 40, no może 50 wyrazów. Nie cytuję, choć może pod koniec opowieści się odważę. Ogólnie byłem zdenerwowany i bałem się odwrócić.
Spojrzę na niego, to uzna za pretekst i mi ławką na przykład dopier...i. A stała ławka obok akurat. Bardzo nie na rękę mi było tego dnia umrzeć zabity ławką, bo jeszcze chciałem pieski nakarmić. Ale ci z tyłu czuli się coraz lepiej i wiedziałem, że wyjścia nie mam. Odwróciłem się. Obaj o pół głowy wyżsi ode mnie, łapska grube jak końskie nogi.
- Panowie, zlitujcie się! - zacząłem - przecież tu ludzie młodzi dokoła, dzieci, kobiety. Jakich wy słów używacie? Jak wam nie wstyd? Opanujcie się trochę... Przerwałem. Patrzyli na mnie zdumieni i nagle jeden ryknął:

Poetycka Klasyka Gwoździ - Chrzciny
12 072  
2   9  
Nie ma co się rozpisywać, czas przejść od razu do genialnego klasyka:

Do kościoła przyszła baba
i do księdza tak powiada:
"Słuchaj stary jest robota.
Trzeba ochrzcić mego kota."
Igrzyska olimpijskie po raz pierwszy
16 254  
1   5  
Nudnawą nieco i zaściankową atmosferę olimpiady w Atenach w 1896 roku nakręcały dyscypliny sportowe. A były takie jak np. podnoszenie ciężarów jednorącz, strzelanie z rewolwera oraz rewolwera służbowego (tylko dla firm?), a wyścigi pływackie na 100 m stylem dowolnym miały specjalną wersję - 100 metrów tylko dla marynarzy... 

Wejdź do peletonu...Angielscy turyści


Nie jest znana dokładna liczba zawodników turnieju tenisowego, ponieważ w ostatnim momencie kilku angielskich turystów wpisało swoje nazwiska na listę uczestników. Jednym z nich był John Boland, który zastąpił chorego zawodnika na tyle dobrze, że wygrał grę pojedynczą oraz podwójną.

Pomógł i wygrał

Na trasie kolarskiego wyścigu na 100 km Francuz Leon Flameng, będący w tym momencie w czołówce, zobaczył swego rywala, Greka Georgiosa Kolettisa, który zatrzymał się, aby naprawić swój rower. Flameng pomógł na następnym okrążeniu Kolettisowi, a następnie obaj mężczyźni razem wyruszyli w drogę. Flameng zdecydowanie wygrał zawody.

Wrodzone zdolności
Z pamiętnika Ala Bundy
23 756  
8   46  
Wejdź do Monster Galerii!Poniższy pamiętnik to zbiór oryginalnych tekstów z serialu „Świat według Bundich”. Sam Al Stwierdził kiedyś: „Nie sprzedaję butów dla pieniędzy, tylko żeby torturować grube baby”. Ciekawe tylko, kto na tym lepiej wychodził...

Poniedziałek
Do sklepu przyszła gruba baba. Spytała o buty numer 4. Zapytałem czy zje je na miejscu czy mam je zapakować. A ona złożyła na mnie skargę...

Później do sklepu przyszła jeszcze jedna gruba baba. Była tak gruba, że trzy chudsze krążyły po jej orbicie...

Wtorek
Do sklepu przyszła gruba baba. Powiedziała, że potrzebuje coś co nie przepuszcza wody. Powiedziałem jej żeby się nie martwiła, bo jej celulitis zapewni nam bezpieczeństwo przez następne kilka lat. Naprawdę nie wiem kto pozwolił kobietom nosić paralizatory...

Środa
Urlop na Florydzie
20 241  
7   19  

Wejdźże w głąb!Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.

Niestety pomylił jedną literę w adresie. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.

Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

ICBO XXVII od uwodzenia kobiet poprzez musztrę do przedłużenia męskości
17 765  
2   18  
Dziś będą uwodzić kobiety w swoich niesamowitych samochodach. Czy im się to uda? Czy będą mieli wzięcie? Czy też odejdą z niczym? Musicie to wiedzieć i będziecie wiedzieli....


- Uwiodę każdą kobietę... Jestem tak bardzo przystojny, że żadna mi się nie oprze... Kobiety wręcz mdleją na mój widok, nie wiem czy sprawia to mój urok osobisty czy robią to specjalnie... Mniejsza z tym, wiadomo, że chcą być przeze mnie uwiedzione, a potem skonsumowane... Czasem mam już naprawdę dość... Chętnie bym się z kimś podzielił, bo już nie mam sił uprawiać tego poletka... Ile razy z rzędu można?

- To może byś mnie uwolnił od mojej żony.

- Widziałem cię ostatnio na ulicy - nadajesz się tylko do straszenia dzieci. na twoim miejscu nie pokazywałbym się w dzień na ulicy.

- Nie , nie każdą, zadufany bufonie!

- Hipokrytka!!!

- A moją trasę wyznacza zwykle szpaler zemdlonych z zachwytu pań, w wieku od 9 do 99 lat. Ostatnio zostałem wyróżniony szczególnie. Przez 2-latkę, która z nagłej i nieopanowanej miłości do mnie wystąpiła do sądu o pozbawienie jej rodziców praw rodzicielskich, bowiem, gdy przechodziłem nie pozwolili jej rzucić się na mnie i possać mojego kciuka. Jestem tym naprawdę zmęczony. Tym bardziej, że zachwycone panie nie poprzestają na omdleniach. Po dojściu do siebie zwykle taranują moje drzwi i okna (lotem koszącym). Nie wyrabiam z wstawianiem szyb i nowych drzwi. Nie wytrzymują nawet te kuloodporne). Ostatnio pewna 80 letnia dama nie dając rady ani drzwiom, ani oknom podkopała się. Przez fundament z żelazobetonu (szkoda, że nie widzieliście jej rąk)!!!

- Ciebie trochę popitoliło. Prawda? Jak wstajesz rano z łóżka to otwieraj oczy człowieku, a sen się skończy. Spróbuj to działa.

- Potrzeba ci po prostu odrobinę perwersji, bo się już znudziłeś. Stań przed lustrem i uwiedź samego siebie. Jeśli zajdziesz z sobą samym w ciąże, napisz. Miłego dnia

Olimpijczycy w anegdocie
14 603  
2   14  
Wejdź do Monster Galerii!

Wielkich sportowców pamiętamy najczęściej z ich osiągnięć, z heroicznej walki o medale. Tymczasem bywali oni także bohaterami wielu zabawnych sytuacji.

DOCIEKLIWY
Olimpijczyk z Berlina, pływak Kazimierz Bocheński, w dzieciństwie znany był z dociekliwości. Nauczyciel wychowania fizycznego, by zachęcić chłopców do pływania, opowiedział im, jak w starożytnym Rzymie Cyceron przepływał trzy razy Tybr, by nabrać tężyzny i dobrego samopoczucia przed obradami rzymskiego senatu.
- Chyba dwa albo cztery razy - poprawił nauczyciela rezolutny chłopak.
- Dlaczego akurat dwa albo cztery, Kaziu? - zapytał nauczyciel. - Cycero miał ochotę na trzy razy i to mu wystarczało.
- W takim razie musiał chodzić do senatu na golasa, bez zostawionych na drugim brzegu rzeczy.

ZAPOMNIELI
Adam Królikiewicz kończył szkoły jeździeckie we Włoszech, w sławnych ośrodkach Pinerolo i Tor di Quin-to. Włoszki szalały za przystojnym polskim oficerem. A polska kawaleria zawsze była znana z rycerskości wobec dam. Podczas jakiegoś przyjęcia w gronie paru przyjaciół i... przyjaciółek Królikiewicz wypił iście po kawaleryjsku odrobinę za dużo i nieostrożnie się... oświadczył. Nazajutrz z niepokojem podpytywał adorowaną wcześniej wybrankę serca:
- Wybacz, ale wczoraj się tobie oświadczyłem i zapomniałem, czy powiedziałaś "tak", czy "nie".
- Wybacz, ale nie pamiętam, co odpowiadałam, gdyż wszyscy po kolei mi się oświadczaliście - odparła z przekąsem dziewczyna.

KROWA TO JEDNAK NIE ROWER


Z archiwów JM


Kącik zabijania czasu
Login
Najnowsze pliki z Szaffy
Krótkie dżołki
Wściekły Loew o arbitrze po końcowym gwizdku: "Wynik czymś mi tu śmierdzi. Pierwsza połowa do dupy a druga to już w ogóle jaja"
* * *
Niemcy - Meksyk 0:1. Niemcom nigdy nie szło dobrze w Rosji...
* * *
Przed erą internetu ludzie musieli przechodzić całe kilometry, żeby powiedzieć mi, jakim jestem złamasem.
* * *
Spłonęła ferma tuczników. Od tego czasu podawano czystość powietrza w kaloriach.
* * *
U sapera, staż to jednocześnie rekomendacja...
* * *
więcej »
dodaj kawałek »
Zakazane strony